Tylko 3 z 10 największych sklepów internetowych w Norwegii to norweski
Dobra, więc trzy największe są obce. Ale jak wygląda reszta listy?
Wśród dziesięciu największych sklepów internetowych w Norwegii w 2025 roku, tylko trzy z nich to norweskie: Binderakker.no, Complete.no i Get Inspirated nadal trzymają. Oznacza to jednak, że 70 % najlepszych graczy jest kontrolowanych z zagranicy.
Dlaczego to ma znaczenie?
Kiedy Nordycy zakupują na nich, zarówno marże, jak i potencjał wzrostu znajdują się poza granicami Norwegii. Osłabia to norweską własność, wjazd na podatki i innowacje na szybko rosnącym i globalizującym rynku.
Czy zostawiliśmy handel online na geopolitykę?
Temu sprzedaje towary poniżej cen rynkowych, silnie wspierane przez władze chińskie. Amazon buduje globalne systemy logistyczne i dominację platformy. To nie są przypadkowe przypadki. To, co widzimy, można interpretować jako cyfrową wojnę handlową, w której Norwegia stoi bez strategii.
Co możesz z tym zrobić? UE wprowadziła już od pierwszej korony przepisy i VAT.
Norwegia? Będziemy trzymać drzwi otwarte.
W rezultacie podmioty międzynarodowe mogą przejąć norweskie konsumentów bez udziału w realizacji tych celów. Teraz widzimy efekt tego.
Dlaczego znaczenie ma tworzenie wartości norweskiej
Gdy powstanie wartości ma miejsce w Norwegii, tworzymy więcej niż tylko dochody. Rozwijamy umiejętności, miejsca pracy, możliwości eksportu i dochody podatkowe. Budujemy na przyszłość.
Jeśli opuścimy handel internetowy za granicą, tracimy kontrolę nad tym, jak technologia, marketing i dane są wykorzystywane na naszym rynku.
Następnie osłabiamy naszą zdolność kształtowania w przyszłości zrównoważonych, sprawiedliwych i opłacalnych modeli biznesowych.
Co roku ponad 120 miliardów dolarów znika.
Pieniądze to nie wszystko. Ale spójrzmy, ile są te pieniądze. może zostały stworzone.
W 2024 r. północni ludzie wymieniali się za 246 miliardów dolarów. Ponad połowa z tego dotyczyła spółek nierezydentów.
Oznacza to, że ponad 120 mld SEK w sile nabywczej nie stworzyło jednego norweskiego miejsca pracy!
W porównaniu z tym mogłoby to być finansowane:
- 160000 domów dziecięcych
- 20 000 domów opieki zdrowotnej
- Cały roczny budżet obrony norweskiej
- Krajowy wysiłek na fizykę kwantową, KI, zielone paliwo naftowe itp.
120 miliardów to szacunek, ale biorąc pod uwagę ewolucję Temu, uważam, że to konserwatywne oszacowanie.
Co robi dziś Norwegia - działa?
Norwegia inwestuje w ekologiczne gałęzie przemysłu, takie jak elektrownie wiatrowe i akumulatorowe w ostatnich latach. Ambicje są wysokie, ale realizacja jest wymagająca.
Wiele projektów ma silny opór ze strony społeczności i organizacji środowiskowych w morzu. Komisja ekspertów rządowych zaleciła wstrzymanie całego wysiłku ze względu na wysokie ryzyko i niską rentowność. Ponadto niektórzy z podmiotów nie są rezydentami, a więc poza kontrolą norweską.
W przemyśle akumulatorowym firmy takie jak Morrow czy Freyr otrzymały wsparcie od państwa. Jednak kilka projektów kończy się w czasie, a Freyr w praktyce postanowił obstawić się w Stanach Zjednoczonych, gdzie rynek i dotacje są bardziej korzystne.
Ironicznie, części zielonej norweskiej branży są kosztem zarówno środowiska, jak i gospodarki. Jednocześnie możemy zapomnieć o najbardziej niewidzialnym zagrożeniu środowiskowym: o tanim, szybkim i zbędnym handlu online. Produkty są transportowane z Azji z samolotami, pakowane w tworzywo sztuczne, z krótkim okresem i brakiem systemu powrotnego. To konsumpcja bez odpowiedzialności, a my zrobiliśmy to niewdzięcznie.
Istnieje przewaga konkurencyjna Norwegii - ale musimy ją wykorzystać
Norwegia ma do życzenia coś na świecie: czystą energię, śledzące surowce i wysokie zaufanie. Mamy solidną gospodarkę, którą możemy wykorzystać do inwestowania w przyszłość. Mamy również solidne przykłady udanych możliwości eksportowych innych niż olej, energia elektryczna, łosoś i metale:
- Łosoś norweski - globalna marka oparta na technologii, naturze i jakości
- Waty norweskiej i drewna - surowce o profilu tożsamości i ochrony środowiska,
- Małe producenci i towary specjalne - wszystko od gurmu po elementy technologiczne
To tylko przykłady. Brakuje nam jednak jednej rzeczy: możliwości przełożenia tego dużo na nasze własne globalne modele handlowe w Internecie. Jak możemy do tego dojść?
Czego Norwegia może się nauczyć od Chin?
„Kiedy pójdę z dwoma ludźmi, mogę się czegoś nauczyć od przynajmniej jednego z nich”
Konfucjusz (551-479 p.n.e.)
Może posłuchasz chińskiego Konfucjusza i czegoś się od niego nauczysz?
Chiny są ekspertami w zakresie kopiowania i masowej produkcji udane koncepcje. Mają plan. Inwestują w wiedzę, eksport i udziały w rynku.
Chiny wykazały, że handel, edukacja i przemysł muszą być strategiczne. Budują powiązane przedsiębiorstwa, infrastrukturę i pomoc eksportową. Musimy zrobić to samo z nasza wartościPowiedzmy, że to jest to samo co to.
Oznacza to powiązanie edukacji i rozwoju technologii z handlu internetowego, budowanie firm eksportowych z KI i podstawową intuicję, a także wspieranie przedsiębiorstw, które będą rosnąć, nie tylko rozwijać.
Chiny mają ponad 40 mln studentów uniwersyteckich i około 500 000 kandydatów na doktorandy rocznie. Budują przyszłość z inwestycjami, wiedzą i handlem.
To nie jest przypadkowe. Wykorzystają fakt, że już wyprodukowali większość z tego, co kupujemy, a teraz sprzedają je bezpośrednio. Jest inteligentny i zwiększa wartość tworzenia, a jednocześnie daje im więcej danych, aby mogli się uczyć jeszcze więcej w przyszłości.
Chiny nie pozostawiły rozwoju swoich platform handlowych na przypadkowe. Dzięki ukierunkowanym dotacom państwowym, pomocy eksportowej, rozwoju infrastruktury i długoterminowej strategii, kraj ten stworzył światowe giganty technologii, takie jak Temu, Alibaba i JD.com.
To nie tylko sukcesy handlowe. To część większego geopolitycznego i gospodarczego planu. Norwegia może nauczyć się na podstawie tego, jak Chiny łączą edukację, przemysł, badania i handel w jednym systemie.
Norwegia powinna zrobić coś podobnego. Łączenie szkolnictwa wyższego z przedsiębiorstwami technologicznymi zorientowanymi na eksport, zapewnienie długoterminowego i warunkowego wsparcia przedsiębiorstwom, które udowodnią wzrost, i strategicznie zastanawiają się, jakie branże chcemy posiadać w przyszłości. Nie tylko kogo chcemy dziś wspierać.
Co norweskie firmy mają do zrobienia?
Aby zastrzec się na międzynarodowym rynku handlu internetowego, norweskie przedsiębiorstwa muszą w znacznym stopniu skupić się na wiedzy i kompetencjach.
Oznacza to korzystanie z narzędzi cyfrowych, takich jak sztuczna inteligencja, wgląd oparty na danych, optymalizacja wyszukiwarek, systemy CRM i efektywny marketing. Zdolność do zrozumienia i wykorzystania tych technologii będzie określać, kto się uda i kto pozostaje na dworcu kolejowym.
Sprzedaż dobrych produktów nie jest jednocześnie utrzymana. Norweskie zakłady muszą budować silne markowe towary i relacje z klientami. Lojalność, zaufanie i komunikacja z wartością jasną muszą być podstawą strategii, a nie tylko ceną.
Tam, gdzie Temu przyciąga rabaty, norwescy gracze mogą wygrać jakość, usług i zrównoważone wartości.
Ponadto plan musi być wyeksportowany od samego początku. W zglobalizowanym świecie nie ma powodu, by czekać, aż na rynki międzynarodowe będą gotowe.
Norweskie produkty i usługi mają często nieodłączną jakość pieczęci, która daje przewagę konkurencyjną, w tym za granicą. Zapomnimy o tym. Eksport powinien być częścią modelu biznesowego od pierwszego dnia.
Mamy szczęście, że nie wynalazłem koła. Możemy się nauczyć od tego, jak podmioty takie jak Temu i Amazon wykorzystują technologię, logistykę i dane konsumentów do wzrostu. Musimy się upewnić, że zrobimy to po swojemu.
Dzięki wartościom norweskim, takim jak przejrzystość, względy środowiskowe i odpowiedzialność społeczna, możemy rozwijać sklepy internetowe, które nie tylko odnoszą sukcesy finansowe, ale także wzmacniają norweską działalność gospodarczą, społeczność i środowisko.
Co państwo ma do zrobienia?
Norweskie przedsiębiorstwa potrzebują lepszych warunków i zachęt. Państwo ma robotę do wykonania.
Norweskie firmy potrzebują lepszych warunków do wzrostu. Wielu przedsiębiorców jest teraz trudniejszych w prowadzeniu działalności gospodarczej w Norwegii. Uruchomienia gospodarstw z powodzeniem ukarane wysoką presją podatkową. Programy pomocy są rozdrobnione, złożone i często ukierunkowane na rozwój, a nie na nasilenie lub eksport.
Norweskie przedsiębiorstwa potrzebują kapitału, by wzrosnąć. Dostępność kapitału podwyższonego ryzyka w Norwegii jest niska w porównaniu z innymi krajami. Instrument norweski jest w dużym stopniu ukierunkowany na rozwój produktów, a nie komercjalizacja i wzrost.
Spowalnia to przedsiębiorstwa, które mogłyby w znacznym stopniu przyczynić się do tworzenia wartości krajowych.
Ale jest też coś pozytywnego: robiliśmy to już wcześniej:
Norwegia postanowiła zainwestować w rozwój własnej branży naftowej. Norwegia postanowiła inwestować w rozwój norweskiego łososia jako marki. Wynik był bardzo udany, co dowodzi, że można wrócić!
Priorytetem powinien być zniesienie wywozu. Tylko wtedy, gdy produkty norweskie są sprzedawane na szczeblu międzynarodowym w większym stopniu, tworzymy rzeczywiście dochody, reputację i solidny biznes. Obecnie wsparcie dla marketingu i międzynarodowych pozycjonowań jest niewielkie, a wiele przedsiębiorstw jest samotnie w spotkaniu z globalnymi konkurentami.
W tym kontekście Norwegia musi myśleć o nowym i systematycznym, praktycznym i długoterminowym wsparciu dla przemysłu cyfrowego ukierunkowanego na eksport, zgodnie z tym, z czym konkurujemy w krajach.
Jednocześnie Norwegia powinna w razie potrzeby wyschnąć swój własny system tworzenia wartości. Stany Zjednoczone pod Trumpem krytykują taryfy. Jednakże faktem jest, że takie środki są często wykorzystywane do ochrony i wzmocnienia przemysłu istotnego pod względem strategicznym.
Norwegia ma już cła na żywność w celu ochrony rolnictwa. Może powinniśmy pomyśleć o handlu cyfrowym. Kiedy cały przemysł zagrożony jest subsydiowanymi podmiotami zagranicznymi, samoobrona nie jest ekstremalna. To tylko dłuższa ekonomiczna mądrość.
Chcemy się zamienić czy być wymieniani?
Norweski handel internetowy i tworzenie wartości cyfrowej są pod presją. Ryzykujemy stać się silnym rynkiem bez własnych platform - i krajem eksportującym bez przedsiębiorstw eksportujących.
Wciąż mamy okazję coś z tym zrobić. Ale wtedy musimy zacząć od teraz.
